powrót do listy

Uratowanie życia pikusiowi

0,00 zł

Cel: 800,00 zł

0%
Wpłać teraz
Witam,potrzebuje pomocy dla naszego kota Pikusia.

Pikuś jest z miotu dzikiego kota,urodził się komórce u sąsiadów, było ich 4 i mama kocia, były wszystkie dzikie. Jak miały ponad pół roku ich mama przyprowadził ich na zimę na nasz strych, wiec były szanse żeby je szybciej złapać i ich oddać w dobre ręce . Zlapalismy ich wszystkich , 3 kotki i jego. Matka i jedna kotka została adoptowana po leczeniu białaczki, zoltaczki i ostre zapalenie skóry coś w podobie świeżba, (wszystkie koty miały te choroby.) . Nasz Pikuś został z siostra u nas ,siostra miała plus padacze. Leczylismy ich pół roku i było dobrze. Po 5 latach co sa u nas , na jesieni kotka znowu miała atak w śnie i umarła.

Od tygodnia Pikuś ma znowu powrót chorób i zaczyna chudnąć , muszę znowu mu podstawowe badania porobić i te głębsze żeby leczyć go znowu parę miesiecy w tej pandemi mamy kłopoty finansowe i na wszystkie badania nas nie stać wiec zwracam się o pilna pomoc dla mojego Pikusia , żeby żył dlugo . Bardzo proszę o pomoc, każda złotówka się liczy żeby żył

Adrian Sobolewski

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 0

Komentarze