powrót do listy

Reks musi zapomnieć o swoim ogonie...

555,00 zł

Cel: 700,00 zł

79%
Zbiórka została zakończona
Reks przyjechał do gminnej przechowalni pod koniec września. Od początku naszą uwagę zwrócił jego ogon. Gdy wyprowadzałyśmy go z boksu oglądał się na niego i warczał. Były to pojedyncze zachowania. Czas mijał... Były dwie szanse na adopcje, ale nie udało się. Nie mogłyśmy zostawić go w domu z podwórkiem bez ogrodzenia i u psa rezydenta, który go nie zaakceptował i był agresywny.
Reks zamknięty w boksie bardzo tęsknił. Z tej tęsknoty, samotności oraz bezczynności coraz częściej oglądał się na swój ogon. Pewnej niedzieli w jego boksie zauważyłyśmy dużo krwi. Pies pogryzł sobie ogon i bardzo cierpiał. Zrobiła się martwica. Reksowi pomocy udzielili Doktorzy z Dobrego. Konieczna była amputacja części ogona. Miałoby to uniknąć w przyszłości podobnych zachowań.
Został zawieziony do Kliniki do Mińska Mazowieckiego na zabieg. Kolejny raz był na zmianie opatrunku, a we wtorek pojedzie na zdjęcie szwów. Za zabieg zapłaciła Gmina. Bardzo dziękujemy za pomoc.
Reks musi pozostać w domu tymczasowym. On nie może wrócić do boksu. On musi wyzdrowieć i znaleźć kochający dom.
Potrzebujemy Waszej pomocy na opłacenie przewozów Reksa do Kliniki w Mińsku. Chciałybyśmy zakupić klatkę do przewozów psów. Gdyby była klatka, mogłybyśmy bezpiecznie przewozić inne psy. Ponadto potrzebujemy Waszego wsparcia na zakup leków, zakup suchej karmy dla niego. Leczenie może potrwać nawet pół roku. Dziękujemy Dr Łapińskiej z SGGW za konsultację medyczną.
Jesteśmy wolontariuszkami i same pokrywamy koszty. Tym razem potrzebujemy Waszej pomocy. Razem możemy więcej. Dziękujemy :)

Joanna Wyganowska - Kuc

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 12

Komentarze