powrót do listy

Potrzebujemy pomocy

1 770,00 zł

Cel: 3 500,00 zł

50%
Zbiórka została zakończona
Błagam o pomoc dla mojego aniołka. W najgorszych momentach był przy mnie... Nie mogę o Niego nie walczyć.
Misiu jest kochanym pieskiem, nie było mu łatwo w życiu - tak chciałam mu uchylić nieba.
Teraz nie wiem czy dam radę opłacić walkę o jego życie. Na początku stycznia mój ukochany piesek nagle zachorował, Misiu był w kiepskim stanie, dostał kroplówkę, lekarstwa, antybiotyki i zastrzyki. Usłyszeliśmy najgorsza diagnoza nowotwór.
Serce pęka, a jak patrze na ból mojego przyjaciela. Zabieg jest jedyną nadzieja na to, aby ocalić życie mojego ukochanego przyjaciela, Bardzo proszę o Waszą pomoc. Liczy się każdy grosz. Czas ucieka przez.

Zdaję sobie sprawę, że adoptując psa powinnam być przygotowana na ewentualne leczenie, ale koszty leczenia całkowicie mnie przerosły i by ratować przyjaciela jestem zmuszona błagać o każdy grosz.
Ja choruje na cukrzycę, mam depresje, nadciśnienie, żyje jedynie z renty. Ale nie patrze teraz na siebie tylko na dobro Misia, ja mogę sobie odmówić jedzenia i lekarstw ale musze ratowac mojego kochanego Misia za wszelka cene, czeka nas bardzo trudny czas w leczeniu ale zrobie wszystko by go ratowac .



Bożena Sosnowska

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 51

google.com, pub-8915492416862425, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Komentarze