powrót do listy

Pomoc dla niechcianych zwierzaków :-(

450,00 zł

Cel: 1 000,00 zł

45%
Wpłać teraz
Kochani, wcale nie za górami i nie za lasami, jest miejscowość Siedliszcze (okolice Chełma, woj. lubelskie). Mieszka tam osoba (P. Aneta), której losy zwierząt wcale nie są obojętne. Przygarnęła już do siebie sporo. Na stałe ma pod opieką 10 psów i tyle samo kotów. Dużo wyadoptowała, bo w końcu rozum nie śpi i podpowiada, że nie sztuka przygarniać w nieskończoność. Trzeba jeszcze nakarmić, zabezpieczyć, leczyć. Serce natomiast ogromne i pomaga dalej... Bezdomnej, która "żyje" w opuszczonym domu i nie daje się umieścić w domu opieki, bo co się stanie z jej zwierzakami (2 psy i 2 koty), reaguje na wszystkie informacje o np. porzuconym na cmentarzu kocie (przygarnia i znajduje dom), o ciężarnej suni, którą właściciel chce powiesić (przygarnia, sterylizuje i znajduje dom) - teraz walczy o jej synka i pieski ze zdjęcia (zdjęcie z pieskami za siatką), które ten sam "kochający inaczej zwierzęta" właściciel zamknął w klatce do transportu zwierząt i być może w pijackim amoku, znowu zechce zrobić krzywdę. Ogłaszamy psiaki gdzie się da, ale trudno znaleźć domki. Jest jeszcze sunia, trzymana w lodówce (tak, tak w lodówce), w stodole, już z przykurczami, której właściciele obciążeni chorobą, za żadne skarby nie chcą oddać, nawet po dobroci. Organizacja powołana do pomocy zwierzętom, wezwana na miejsce rozłożyła ręce - tak tak, przyjechała i powiedziała, że taka rzeczywistość na wsi i nie można ot tak zabierać każdemu zwierząt. A rodzina mocno, że tak powiem, dysfunkcyjna... Pani Aneta dokarmia też zwierzaki właścicielskie, które Ją odwiedzają, bo najwidoczniej w swoich domach nie mogą liczyć choćby na jeden posiłek dziennie. To tylko niektóre przykłady, o których wiem, bo poznałam P. Anetę całkiem niedawno. Pomagam jak mogę, też mam zwierzaki i dlatego nie mogę podzielić się tak, jakbym chciała, więcej. A serce pęka. Praktycznie codziennie jakaś wiadomość o krzywdzonym zwierzaku... Mogę jedynie zagwarantować, że każda złotówka zbiórkowa będzie przeznaczana na zwierzaki: karmę, leczenie, słomę do kojców, budowę nowych, profilaktykę. Zdaję sobie sprawę, że tego typu zbiórek i zwierząt w potrzebie jest cała masa, sama to widzę, ale może ktoś z Państwa zechce wesprzeć choć symboliczną złotówką. Wierzę w Wasze wielkie i nie obojętne serducha - takich osób jak Wy też jest dużo, a razem możemy więcej. Dziękuję serdecznie w imieniu P. Anety i Jej futrzaków za każdą złotówkę, każdy odruch serca :-) Pozdrawiam M. K.

10-04-2019r. >>> Kochani, dziękuję najpiękniej za dotychczasowe wpłaty, za Wasze niesamowicie piękne i otwarte serca! Wszystkiego dobrego Wam życzę :-*
Uściski i ogromna wdzięczność w imieniu zwierzaczków również od P. Anety :-* Miłego dnia!
11-04-2019r. >>> Pięknie dziękuję za dotychczasowe wsparcie w imieniu P. Anety i Jej podopiecznych :-* Nie dopisałam, że wcale to nie muszą być wpłaty pieniężne. Wystarczy w zaprzyjaźnionym zoologicznym sklepie internetowym kupić trochę karmy (psy i koty dorosłe) i wysłać na adres Pani Anety (proszę napisać do mnie zapytanie - wyślę w wiadomości prywatnej, mogę również podpowiedzieć adresy sklepów). Pozdrawiam Serdecznie M. K.
12-04-2019r. >>> Kochani, ktoś zaczarował nam zbiórkę ;-) Stanęła. Czy ktoś potrafi odczarować i nam pomoże? :-) Miłego dnia, M. K.
14-04-2019r. >>> Bardzo dziękuję za dotychczas i zapraszam do dalszej pomocy bezbronnym istotom, same sobie nie dadzą rady, są od nas uzależnione niestety. Nie wszyscy to rozumieją, dlatego tyle pozostawionych samych sobie. A my nie chcemy przechodzić obojętnie, chcemy pomagać, ale... Niestety taka pomoc jest kosztowna :-( Nic bez Was kochane zwierzoluby... Pokażcie, że jest nas więcej, udostępniajcie zbiórkę, proszę :-) Ściskam ciepło, M. K.
16-04-2019r. >>> Nie mamy już jak pomagać, karma się skończyła, a jeden z piesków z klatki okazał się sunią... i w dodatku jest w ciąży, lada dzień się oszczeni :-( całe szczęście dzięki dobrym ludziom, udało się zorganizować kojec, więc troszkę poprawiły się warunki, ale gospodarze dokarmiają spleśniałymi odpadkami... :-( prosimy... pomocy... to się naprawdę dzieje... :-(
17-04-2019r. >>> Pięknie dziękujemy za kolejne wpłaty, nawet najmniejsza kwota jest dla nas bardzo cenna. Jesteście kochani! Pozdrawiamy bardzo ciepło :-)
Wczoraj P. Aneta odłowiła kolejną kotkę, teraz trzeba będzie zorganizować sterylizację, a potem poszukać domku. Może być trudno, bo kicia troszkę dzika.

Małgorzata Kochanowska

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 15

Komentarze