powrót do listy

Na pomoc okaleczonej kotce

641,00 zł

Cel: 1 100,00 zł

58%
Zbiórka została zakończona
Kilka dni temu do dobrze znanego mi miejsca, w którym od roku sterylizuje koty wolno żyjące, zauważyłam kotkę z krwawiącymi ranami na całym malutkim ciałku. Nie mogłam nie zareagować. Zwabiona kocim jedzonkiem, kotka wyłoniła się zza garażu. Wychudzona, słaba, ledwo trzymająca się na łapkach zaczęła iść w moją stronę. Nie umiałam wyobrazić sobie ogromu bólu, jaki mogła czuć koteczka. Czy to, co jej się przytrafiło było wypadkiem? Czy może celowym działaniem człowieka? Nie wiem i nigdy się nie dowiem. Wiedziałam tylko jedno, że muszę ją złapać i zawieźć do weterynarza, że to kwestia życia i śmierci. Udało się i koteczka jest już pod opieką lekarzy weterynarii.
Rany zostały oczyszczone i zabezpieczone, jednak żeby wdrożyć pełne leczenie, pilnie musimy wykonać koteczce dodatkowe badania: badania z krwi, rtg łapki i klatki piersiowej, usg jamy brzusznej, a w późniejszym czasie również zabieg sterylizacji. Badania, leczenie i hospitalizacja koteczki - to dla mnie ogromne koszty. Nie mam na to pieniędzy - konto świeci pustkami. Proszę pomóżcie kotce. Liczy się każda złotówka.

Sandra Kowalczyk

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 30

Komentarze