
powrót do listy
Kotka walczy z śmiercią
5 tygodniowa kotka znaleziona w rowie o swoje życie walczyła z całych sił miaucząc by ktoś ją zabrał ze sobą. Nie wiem czy ktokolwiek zwrócił by na nią uwagę bo nie dało się jej słyszeć z pędzacych samochodów a najbliższy dom był kilka kilometrów dalej. Traf jednak chciał, że podczas jazdy na rowerze usłyszałam ten koci płacz, znalazłam tą kupkę nieszczęścia i wzięłam z sobą. Posklejane futerko, zalepione oczka, koci katar - to na początek i z tym wygraliśmy.Kolejna diagnoza niestety nie była już tak optymistyczna - 12 dni temu kicia zaczęła się dziwnie zachowywać, była osłabiona i osowiała, weterynarz nie bardzo wiedział co kotce jest, podejrzewał zatrucie. Cały czas wysoka gorączka i brak apetytu wskazywały , że jednak dzieje się coś bardzo niedobrego. Pojechaliśmy do większej kliniki i testy potwierdziły najgorsze wyrok - PANLEUKOPENIA. Kotce trzeba podawać lek, który spełnia funkcję surowicy, kroplówki i zastrzyki zbijające gorączkę. Narazie wydaliśmy 450 złotych a leczenie jeszcze potrwa :( dokładnej kwoty nie jestem w stanie podać ale wszystkie faktury będą udostępniane) .To wyrok dla tego małego kociego życia. Niestety leczenie i kuracja są kosztowne a przy 2 moich psach nie stać mnie na leczenie. Do schroniska kotki nie oddam bo tam jej szanse maleją dlatego wierzę, że to Wy nie przejdziecie obojętnie wobec małej kruszynki i dacie jej szanse na szczęśliwe życie bo bez leczenia kicia nie dożyję swojej pierwszej wiosny.Może ktoś pomyśli, że to tylko jeden kot a dla mnie to AŻ jeden kot z wolą walki o życie, którego chce uratować i zapewnić mu spokojne i przede wszystkim ZDROWE życie.Udostępnienie też jest dla Nas ogromną pomocą.

google.com, pub-8915492416862425, DIRECT, f08c47fec0942fa0
Komentarze

Psy
Koty
Konie
Gryzonie
Pozostałe





