Ciężko w to uwierzyć, ale kotka, którą widzicie w tym właśnie stanie żyła kilka dni pod okiem wielu, wielu ludzi. Nie zareagował nikt. Gdyby nie to, że kotka była kilka dni temu wysterylizowana, możliwe, że nie znalazłaby ratunku...
W ostatnim czasie zajęliśmy się sterylizacją kotów żyjących na terenie pobliskiego szpitala. Po kilku dniach przeprowadziliśmy rutynową kontrolę - jak mają się kotki, czy szwy są ok, a rana prawidłowo się goi.
Będąc na miejscu, pan, który pracował przy remoncie schodów wspomniał, że "od kilku dni biega tu jakiś kot z wyrwaną łapą". Serce zamarło... Gdy znalazłyśmy kota zmroziło nas. Goła kość sterczała w miejscu gdzie powinna być łapa. Kot ciągnął kość po ziemi, skóra była postrzępiona, a mięśnie wychodziły na zewnątrz rany. Widok był przerażający. Jak wiele bólu musiała znieść ta kruszyna? Dlaczego nikt nie zareagował wcześniej?! Znieczulica w miejscu, gdzie ludzie powinni wykazać się jakąkolwiek empatią. Można było oszczędzić tyle cierpienia!
Kotka przeszła skomplikowaną operację i jest pod opieką specjalistów o wspaniałym wielkim sercu. Błagamy o pomoc finansową na leczenie tej biednej istotki. Niech zapomni o bólu jaki musiała przejść.
powrót do listy
Kotek z wyrwaną łapką
google.com, pub-8915492416862425, DIRECT, f08c47fec0942fa0
Komentarze

Psy
Koty
Konie
Gryzonie
Pozostałe



