powrót do listy

Kiler - piesek, który stracił nadzieję...

555,00 zł

Cel: 4 000,00 zł

13%
Zbiórka została zakończona
Najgorsza jest bezradność…

Piesek, który biegał, skakał i kochał się bawić – dzisiaj leży unieruchomiony.
Nie jest w stanie podnieść się o własnych siłach. W jego oczach widać smutek i cierpienie.
Czy tak ma wyglądać zakończenie jego pieskiego życia?

Kiler 3 tygodnie temu uciekł z podwórka. Czekaliśmy dzień, dwa.., tydzień. Traciliśmy nadzieje.
Szczęśliwie udało Nam odnaleźć się pieska na drugim końcu Polski – w mazurskim schronisku.
Szczęśliwie…
Takiego widoku, nie życzę żadnemu właścicielowi psa. Kiler przywieziony na taczce: brudny, śmierdzący,
wychudzony, o własnych siłach zdolny poruszać jedynie głową. Łzy same napływają do oczu…
Po szeregu wizyt i badań lekarz postawił diagnozę – coś uciska na kręgosłup, przez co pies stracił czucie
w tylnej części tułowia. Nie jest w stanie sam się wypróżnić ani stanąć na tylnie łapy. Uratować może go jedynie operacja warta 3 tysiące złotych. Bez niej piesek będzie musiał zostać uśpiony. Dodatkowo dochodzą koszty rezonansu – 1000 zł oraz koszty rehabilitacji po operacji… Tylko skąd dwie młode osoby mają wziąć taką kwotę? Co zrobić żeby przywrócić sprawność ukochanego zwierzaka?

Najgorsza jest bezradność…

Drodzy Państwo zbiórka, którą prowadzimy to jedyna szansa na uratowanie naszego czworonożnego przyjaciela. Każda wpłacona przez Was złotówka zbliża nas o krok do ocalenia jego pieskiego życia. Szczerze wierzę, że są jeszcze ludzie o wielkich sercach, którzy poświęcą swoje drobne wydatki dla życia kundelka, który nie zasłużył na taki los…

DOBRO ZAWSZE WRACA ZE ZDWOJONĄ SIŁĄ!

Klaudia Ucińska Ucińska

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 21

Komentarze