
Trzy maleństwa, które czuwały na poboczu obok swojej nieżywej mamy walczą o życie :(... Kotka zginęła pod kołami samochodu, maluchy jakimś cudem jeszcze żyły, choć to na pewno była kwestia czasu by przestraszone kocięta wyszły na jezdnię i podzieliły los mamy...

Zaledwie 6-tygodniowe kociątka. Jeden w stanie krytycznym, bezwładne ciałko przelewało się przez dłonie...Zaklejone ropą oczęta i nos uniemożliwiały mu jedzenie. Nie wiemy, jak długo maluszek głodował... Koci katar doprowadził do owrzodzenia oczu, co powodowało niewyobrażalny ból. Walczymy o życie i wzrok kociaka!! Maluch musi dostawać kroplówki, nie potrafi sam jeść, trzeba go karmić co kilka godzin. Przebywa pod stałą opieką weterynarza. Walczymy o niego! Reszta maluszków, kocurek i kotka, na szczęście ma się lepiej, ale to niestety nie znaczy, że wszystko z nimi w porządku. Są bardzo zaniedbane, pchły, robaki, kosteczki na wierzchu, katar. Potrzebują antybiotykoterapii, odrobaczeń, surowicy, szczepień wzmacniających odporność itd. Proszę o wsparcie i pomoc dla nich :(

Psy
Koty
Konie
Gryzonie
Pozostałe






