W schroniskach jest tak wiele psów, które czekają na adopcję, a niektórym może być trudno wyróżnić się i przekonać odwiedzających, że są tymi, których właśnie potrzebują.
Jest to szczególnie trudne dla pit bulli . Są to najczęściej spotykane rasy w schroniskach, po części dlatego, że tak niewielu ludzi chce je adoptować ze względu na swoją reputację okrutnych, agresywnych psów.
Ale to niesprawiedliwy stereotyp - są jak każda inna grupa psów i mogą dać bardzo dużo miłości.
Jeden bezdomny pit bull pokazał światu, jakim może być idealnym zwierzakiem - a gdy jego historia stała się popularna, jego marzenia wreszcie się spełniły.
Pit Bull o imieniu Rush był rezydentem SICSA Pet Adoption and Wellness Center w Dayton w stanie Ohio. Samotny pies codziennie czekał, aż ktoś się pojawi i da mu dom.
Ale kiedy czekał, Rush opracował wyjątkową codzienną rutynę, która sprawiła, że wszyscy w schronisku byli oszołomieni:
Ścielił swoje posłanie każdego dnia!
Jest to obowiązek, którego większość ludzi nie lubi, ale ten pies dobrowolnie rozkładał i ścielił swoje małe psie łóżko , ciągnąc prześcieradło ustami.
Schronisko powiedziało, że robił to codziennie przez ponad 30 dni. Potem nagrali film z Rush w akcji… który wkrótce okazał się przełomem, na który ten czworonóg i cały zespół schroniska czekał.
Ten film zdobył prawie 2 miliony wyświetleń. Ten schludny pies szybko stał się gwiazdą internetu… i co najważniejsze, zaczęły napływać prośby o adopcję.
Z całą uwagą schronisko poświęciło czas na znalezienie odpowiedniej rodziny dla swojego małego celebryty. I wkrótce przybyła idealna rodzina, zdeterminowana, aby uczynić Rush najszczęśliwszą istotą pod słońcem.
Para straciła psa na początku tego roku i nie planowała jeszcze kolejnego, ale oboje słyszeli o historii Rusha i zainteresowali się adopcją.
Rush w końcu miał szczęśliwe zakończenie, na które zasłużył. Jest bezpieczny ze swoją kochającą rodziną.
A co najważniejsze, ma ciepłe łóżko, które może nazwać własnym:
Jesteśmy bardzo szczęśliwi z Rush! Dziękuję tej parze za zapewnienie mu dobrego domu! Podziel się tą ciepłą historią!
28 lutego 2020 o 16:37
Kamil