powrót do listy

Poruszająca historia ostatniego dnia Labradora

Poruszająca historia ...

Spójrz na najpiękniejsze chwile tego Labradora,  który niestety już nie żyje , ale jego rodzina była w stanie pożegnać się w najpiękniejszy sposób, oferując mu wspaniały ostatni dzień przy ich boku.

Podjęcie decyzji o zakończeniu cierpienia twojego psa nie jest łatwe. Wielu z nas przeszło tę trudną próbę i będzie pamiętać o ostatnim dniu spędzonym w towarzystwie swojego psa, kiedy wymieniliście ostatnie spojrzenie. 

Pożegnanie jego miłości , tego kochanego, który od lat dzielił nasze życie i który przyniósł nam tyle szczęścia i radości . Ostatniego dnia, kiedy umówiłeś się na spotkanie z weterynarzem i zmusiłeś się, by nie płakać przed psem, który nie ma świadomości, że nie zobaczy cię ponownie następnego dnia. Pewnego dnia, w którym nikt nigdy nie chciałby żyć, ale wiesz, że musisz skrócić jego cierpienia, bo choroba jest nieuleczalna.

Fotograf Robyn Arouty opowiada o ostatnim dniu swojego psa  Duke , ośmioletniego Labradora. Ten ostatni dzień na ziemi z rodziną był ciągiem chwil radości i przytulania. Pies adoptowany w 2011 roku miał złośliwego guza kostnego  w prawej przedniej nodze i musiał mieć amputowaną z łapę, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się guza. Niestety powiększający guz był zbyt bolesny dla psa i ciągle by się rozrastał. Za radą lekarza weterynarii, kochana opiekunka psa, Jordan Roberts , stojąca w obliczu bólu Dukeya, musiała podjąć trudną decyzję o uśpieniu„Jego guz urósł i nie mieliśmy żadnych innych możliwości” mówi Jordan Roberts. „Trzymał się jakoś w ciągu dnia, ale noce były dla niego coraz bardziej bolesne”.

Umówiono go z weterynarzem, by ulżyć cierpieniu. Za ostatni dzień na ziemi Jordan Robert chciał zaoferować Dukeowi wszystko , co najlepsze, i uwiecznić ten ostatni dzień na zdjęciu z pomocą fotografa Robyn Arouty , aby złożyć mu hołd.

Pomimo smutku odejścia mówi sobie, że był szczęśliwy i przeżył najpiękniejsze chwile radości z ludźmi, których kochał ... 

„Już cię z nami nie ma Duke” ...

 Uwaga: fotografie i tekst zostały odtworzone i przetłumaczone, gdy pojawiły się na blogu fotografa Robyn Arouty.

 

Mieliśmy imprezę i zjedliśmy dużo burgerów.

Uwielbiam je!

 

Myślałem, jak bardzo będę tęsknić.

Wygłupialiśmy się i śmialiśmy.

Czasami rozmawialiśmy poważnie.

Przyszli moi przyjaciele z sąsiedztwa. Są bliźniakami. Kiedy ktoś zaoferował im jeden z moich hamburgerów, ktoś powiedział: „Nie, dziękuję. Nie chcę brać niczego za Duke'a. "

 

Kristen przyszła do mnie. To cud. Ona jest moją groomerką. I moją przyjaciółką ...

Gdy czekaliśmy na weterynarza, Kristen powiedziała, że ​​idziemy na spacer. Potem ktoś powiedział: „Dlaczego nie pójdziesz się pobawić w parku wodnym?" Więc poszliśmy tam!

„Wiesz, że będę za tobą tęsknić, prawda?”

„I ty też, prawda?”

„Potrzebuję, abyś pilnowała mojej rodziny. "

„Słyszałaś mnie? To wszystko czego chcę! "

Dzisiaj zmokliśmy ...

Śmialiśmy się dzisiaj.

Dzisiaj złamaliśmy zasady ...

Słuchałem bawiących się dzieci. I myślałem o moich dwóch dzieci w domu. Lubiłem je chronić.

Dzisiaj się zrelaksowałem ...

Nie czułem żadnego bólu. Nawet jeśli guz stał się tak duży ...

Dzisiaj czułem miłość.

Pożegnałem się z moją piękną przyjaciółką Kirą. „Zobaczyła” mnie stojącą z ludźmi, zanim lekarz powiedział, że to ten moment. Byłem podekscytowany ... Byłem szczęśliwy.

Cóż, nie pożegnałem się. Powiedziałem do zobaczenia wkrótce.

Dzięki Bogu miałem szczęście. Nasz czas był krótki. Ale dałeś mi drugą szansę i przeżyliśmy to razem. Lubisz kiedy na ciebie patrzę. Nigdy nie przestanę.

Na zawsze, Dukey.

 

„Czułem dziś miłość”

 

 

Źródło: http://www.buzzfeed.com/

 

 

Komentarze

08 września 2019 o 17:32

Wojtek

Przeżyłem to samo z moimi dwoma bokserami. Umierały w mnich objęciach bezboleśnie. Nie było już ratunku. Miały u mnie dobre zycie

Odpowiedz

02 września 2019 o 17:46

Sandra

Jakie to smutne nasze kochane pieski tak szybko odchodzą kocham je wszystkie już kilka pochowałam i stale ryczę jak czytam o tych szczęśliwych i porzuconych dama mam samancir jedenastoletnia adoptowalam jak miała dwa i pół miesięcy jest moja kochana curexzka niewyobrazam sobie jak będzie musiała o

Odpowiedz

02 września 2019 o 17:45

Sandra

Jakie to smutne nasze kochane pieski tak szybko odchodzą kocham je wszystkie już kilka pochowałam i stale ryczę jak czytam o tych szczęśliwych i porzuconych dama mam samancir jedenastoletnia adoptowalam jak miała dwa i pół miesięcy jest moja kochana curexzka niewyobrazam sobie jak będzie musiała o

Odpowiedz

Najnowsze artykuły

5-gwiazdkowy hotel przekazuje resztki jedzenia do schroniska

Dziennikarz idzie obok budy, aby napisać artykuł, i ostatecznie adoptuje psa, który nie chce, żeby odszedł

Ostatnie ogłoszenia

Wesoły labrador w schronisku w Wojtyszkach

Misiu - energiczny, kochajacy piesek do adopcji