Kochani prosimy,błagamy...
Gucio to chłopak ,który trafił do nas około 1,5 miesiąca temu.
Wyrzucony z auta.
Pies ważący mniej niż 10 kg w kolczatce,której zdjąć nie mógł dorosły mężczyzna-tak była przymocowana jakby "na zawsze" :/
Znaleźliśmy właścicielkę,sprawa została zgłoszona na policję.
Dużo by o tym wszystkim pisać-w skrócie sprawa została umorzona,bo przecież nie ma dowodów na popełnienie przestępstwa :(
Guciołek został z nami,nie oddaliśmy go "do jego domu".
Mały jest przez nas ogłaszany,ale póki co cisza w sprawie adopcji :(
Przy wczorajszej wizycie okazało się,że Gucio ma bardzo spuchnięty piszczek,niczym piłka :(
Natychmiast pojechaliśmy do weta.
Przyczyna tego stanu nie jest nam znana.
Gucio miał 41 stopni gorączki,z pyszczka ściągneliśmy 2 nerki śmierdzącej ropy i krwi.
Mały dochodzi do siebie w bardzo awaryjnym domu tymczasowym do siebie.
Do środy musi dostawać leki więc jest zabezpieczony później wraca do kojca :(
Gucio w domu odnalazł się bez problemu,nawet na głupim jasiu od razu powędrował na fotel,który non stop okupuje.
Trzyma czystość,bardzo się otworzył,domaga się czułości,rozdaje buziaki :)
Odżył-teraz wiem,że właśnie domu mu brakowało!
Ale jak mu wytłumaczyć,że nikt go nie chce,że na kilka dni znowu wróci do kojca :( ?
Bardzo bardzo prosimy w imieniu Guciołka o dom tymczasowy,stały!
Nie pozwólmy mu wrócić za kratki :(
Mały przebywa w okolicach Dobrego Miasta(warmińsko-mazurskie).
Kontakt 794 304 181.
https://www.facebook.com/pg/Psiaki-z-Warmii-i-Mazur-626167410824923/photos/?tab=album&album_id=2328936230548024

Psy
Koty
Konie
Gryzonie
Pozostałe

