powrót do listy

Kocia rodzina wyrzucona w kartonie

Kochani widzieliśmy już bardzo wiele, ale dziś po raz kolejny przyszło nam uronić łzę i załamać ręce.

Zostaliśmy wezwani przez Panią która przez całkowity przypadek znalazła na uboczu, koło rozsypującego się muru tę oto kocią rodzinkę...
Kocica typowo domowa, znająca człowieka, bez większości zębów, przestraszona... Wyrzucona w kartonie wyścielonym szmatą, tuląca i karmiąca 5 swoich dzieci. W nocy był mróz, w nocy krążyły lisy, była głodna i spragniona, nie wiedziała dlaczego "pan" wywiózł ją z domu...
Zwykła, nieduża kociczka broniąca jak lwica swoich młodych <3.

Czym zasłużyła sobie na taki los? Ach tak: "pan" nie chciał jej wykastrować, kotka się okociła, pojawił się problem więc się jej pozbył. Był na tyle ludzki, że dał jej kawałek kartonu i szmatę.
A może po prostu tak łatwiej ją było wynieść z auta? Wywiózł ją poza miasto i zostawił.

Czy bez wyrzutów sumienia wrócił do domu?
Co powiedział swoim dzieciom?
Czy wiedział, że oswojony kot domowy nie da sobie rady na polach?
Czy następnego kota wykastruje?

Kocia rodzinka jest już po wizycie u weterynarza, są bezpieczni w domu tymczasowym. Jak się oswoją z nowym miejscem i dojdą do siebie po traumatycznych przeżyciach będziemy je przedstawiać.
Za około 10 tygodni maluchy będą gotowe pójść do nowych domów. Dzielna kocia mamuśka również po odchowaniu młodych i kastracji chętnie zamieszka w domowych pieleszach.

Kastrujcie i sterylizujcie swoje zwierzęta!