powrót do listy

Trzy razy wygrał walkę o życie i walczy dalej.

635,00 zł

Cel: 900,00 zł

70%
Zbiórka została zakończona
Ile jest w stanie znieść jedno malutkie, ważące zaledwie 750 g kocie dziecko? Rysio, bo o nim mowa, mały kotek wyrzucony w lesie jest wielkim wojownikiem. Wojownikiem walczącym o życie...
Rysio, około 12-tygodniowy koteczek trafił do kliniki weterynaryjnej z wielkim ropniem na prawej łapce i temperaturą 41 stopni. Ropień został oczyszczony, podano antybiotyki. Stan Rysia poprawił się, niestety, radość była przedwczesna. Nie całą dobę po zabiegu Rysiu miał wstrząs septyczny, temperatura spadła do 33,8, zaczęła się walka z sepsą.Wykonano badanie diagnostyczne krwi, morfologię i biochemię. Wyniki nas przeraziły! Przy takim hematokrycie on nie powinien już żyć! A jednak żyje i wpatruje się w nas swoimi małymi oczkami! Została podjęta błyskwiczna decyzja o transfuzji krwi. Dojechała do nas w 1,5 godz. Lekarz wykonał test na określenie grupy krwii, jest zgodność, przetaczamy!Mija kolejna doba, stan Rysia się poprawia. Dotąd karmiony strzykawką, zaczyna jeść samodzielnie, może się już utrzymać na łapkach. Rośnie apetyt, niestety wraz z nim rośnie nienaturalnie brzuszek! Kolejna wizyta, lekarz wykonuje punkcję. Pobiera próbkę wydzieliny z jamy brzusznej, spojrzenie w naszą stronę - ropne zapalenie otrzewnej! Natychmiast operujemy, bez operacji nie przeżyje! Operacja trwała 2 godziny, założono drenaż.Transfuzja, operacja, morfologia to dla nas bardzo duże wydatki. Rysio potrzebuje dalszego leczenia, potrzebuje diagnostyki. Musimy wykonać jeszcze badanie USG i kolejny raz powtórzyć badanie krwi. W jego małym ciałku cały czas znajduje się stan zapalny, który musimy zlokalizować. Ratujemy życie, które jest do uratowania. Jeżeli jest szansa i nadzieja, musimy walczyć. Walczyć o niego tak mocno, jak mocno on chce żyć!  Prosimy, pomóżcie nam uratować tego wielkiego wojownika! Uratować Rysia, który wygrał już 3 razy ze śmiercią!

Joanna Kinowska

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 20

Komentarze