powrót do listy

Pozbyć się bólu

150,00 zł

Cel: 1 000,00 zł

15%
Wpłać teraz
Piesek około ma półtora roku, został znaleziony w lesie w sierpniu, był przywiązany do drzewa. Postanowilam go przygarnąc a niedawno piesio przeszedł zabieg kastracji. Weterynarz zapewniał nas że dostał najwyższej jakości narkozę, był monitorowany kardiologicznie i zabieg poszedł bez żadnej komplikacji. Mija już tak naprawdę drugi tydzień a mój pupilek nadal nie chodzi, nie robi kupy, nie sika naturalnie... Je bardzo mało, wodę pije normalnie. Siusiu robi raz dziennie jak już nie umie wytrzymać parcia. Od ponad tygodnia codziennie ma wizytę u weterynarza. Jest pod stałą opieką, która niestety kosztuje dosyć dużo. Zapewne ma depresję kaftanikową, dostaje odpowiednie leki i codziennie próbujemy go rozruszać i zmusić do załatwienia się. Mój pupilek ma to do siebie, że nie daje się łatwo dotknąć, nie da sobie także założyć osłonki na głowe wiec kaftanik jest jedyną opcją. Jest bardzo wrażliwy i z trudem znosi ból.

Przez jakiś czas będzie musiał codziennie chodzić na wizytę, jedna wizyta kosztuje 55 zł. Codziennie 55 zł idzie zatem na leczenie pieska. Sama kastracja kosztowała 450 zł, dochodzą przybory, kaftaniki na zmianę, dietetyczną karma.
Nie stalej pracy więc nie chciałabym zaciągać kredytów więc bardzo was błagam o pomoc, nie mogę przerwać wizyt u weterynarza ponieważ nie dostanie leków przeciwbólowych i antybiotyku-trzeba podawać mu to w formie zastrzyku bo nie połknie tabletki.
Z całego serduszka dziękuję razem z Pedrem za każdy możliwy grosz
Załączam zdjęcia wspaniałego Pedra przed i po kastracji oraz dowody, paragony, przelewy.







Ewa Rubińska

Organizator zbiórki

zadaj pytanie

Wpłaty - 8

Komentarze